Różnobarwne drzewa – 52

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy na spacerze spotkały się dwie rodziny.

Te osoby nie widziały się od dłuższego czasu, więc od razu nastąpiła wymiana kwestii, co do osiągnięć dzieci i planów na przyszłość. Obie rodziny preferowały prosty tryb życia i możliwie zgodny z naturą. Inaczej nie spotkaliby się pewnie w parku.

Aby popierać ideę zdrowego trybu życia, wszyscy umówili się na następną sobotę na wycieczkę rowerową.

Autor: Adam

Różnobarwne drzewa – 51

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy Brzozowa Bajdulka wraz ze swoimi uczniami postanowili, że wydadzą e-booka, w którym zamieszczą bajdule swojego autorstwa. Uznali, że pora by ich baśnie, pisane z dużym zaangażowaniem, były dostępne również w tej formie. Zaczęli więc przeglądać swoje bajdulki, by wybrać z nich te, które wydadzą się im najbardziej odpowiednie.

Autor: Ewa Damentka

Różnobarwne drzewa – 50

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy pewna kobieta z pewnym niedowierzaniem uświadomiła sobie, że warto marzyć.

Bardzo długo pielęgnowała w sobie jedno marzenie. Początkowo nieśmiało, bo myślała, że to wstyd marzyć o tym, że jej potrzeby są zaspokajane. Potem, gdy zrozumiała, że całe życie realizuje marzenia i zaspokaja potrzeby innych ludzi, dała sobie prawo do tego, by jej potrzeby również były zaspokajane. Jednak nie spieszyła się z realizacją swojego marzenia, bo było jej szkoda go utracić.

Myślała, że zrealizowane marzenie jest gorsze od nierealnego, złudnego marzenia, które daje nadzieję. Do tego doszedł strach, że jeśli zrealizuje to marzenie, to na pewno nie będzie miała nowych marzenia. A życie bez marzeń wydawało się jej smutne. Na szczęście rodzina, przyjaciele i znajomi skutecznie wybili jej z głowy takie pomysły.

Zdecydowała się zrobić pierwszy krok. Potem podjęła dalsze działania i właśnie teraz, gdy złota polska jesień cieszyła oczy, ona patrząc na różnobarwne drzewa uświadomiła sobie, że jej marzenie, najskrytsze marzenie jej serca właśnie się zrealizowało – całe, w najdrobniejszych szczegółach i teraz jej rzeczywistość jest kolorowa, radosna, a następne marzenia same ustawiają się w kolejce.

Kobieta z niedowierzaniem przechyliła głowę, jakby chciała sobie powiedzieć: „No patrz pani, jak się to wszystko ułożyło”.

Po namyśle uznała, że życie ze zrealizowanym marzeniem bardzo jej odpowiada i zaczęła się przyglądać nowym marzeniom. Niektóre już znała, inne dopiero co się urodziły. Uszeregowała je w odpowiedniej kolejności i zaczęła realizować – jedno po drugim.

A jej przyjaciele, znajomi i rodzina odetchnęli z ulgą, bo od dawna na to czekali.

Autor: Jagódka

Różnobarwne drzewa – 49

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy niektórzy wracali z wakacji. Najczęściej z lasów i jezior, znad morza, czy też z gór – do miast.

Lekki smutek kończącego się urlopu rozweselał fakt sporej ilości wybudowanych dróg. Powroty są łatwiejsze i szybsze. A jeżeli mamy drogi rowerowe, to codziennie możemy przedłużać urlop o kilka godzin spędzonych na rowerze.

To dobrze, że infrastruktura sprzyja temu, by coraz więcej osób spędzało czas na świeżym powietrzu, spacerując, czy też np. jeżdżąc rowerami.

Autor: Adam

Różnobarwne drzewa – 46

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy Borówka skończyła przygotowanie zapasów na zimę. Cała piwnica była zastawiona przetworami. Były tam jej ukochane borówki – przecierane i w konfiturze, soki z rozmaitych owoców, grzyby suszone, marynowane i w maśle – wszystko zamknięte w szczelnych słoiczkach. Borówka uważnie przyglądała się zapasom. Wcześniej zapobiegliwie odstawiła na bok resztki zeszłorocznych przetworów. Teraz postawiła je na wierzchu, żeby brać je w pierwszej kolejności. Była spokojna – jej rodzina i przyjaciele będą mieli co jeść przez cały rok. A jej, Borówkowa miłość, będzie im towarzyszyła kropelka po kropelce – za każdym razem, gdy będą jedli lub pili jej specjały.

dla Borówki napisała Ewa Damentka

Różnobarwne drzewa – 45

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy młody mężczyzna podniósł z ziemi gałązkę akacji, która przed chwilą sfrunęła na trawę. Mężczyzna zapatrzył się na liść i pomyślał o swojej dziewczynie. Chodzili ze sobą już osiem lat. A nawet wspólnie zamieszkali, tworząc rodzinę. Mężczyzna jednak nie miał odwagi oświadczyć się i zalegalizować ich związku w urzędzie. Dziewczynie było to bardzo potrzebne, Widział to wyraźnie i bolało go, że nie był w stanie dać jej tego, czego potrzebowała. Bardzo bał się oświadczyn i bał się utraty wolności.

Obserwując liść, zastanowił się, czy dobrze robi? Przecież był zadowolony ze związku, który stworzyli. A gdyby musiał się oświadczyć, to nie wyobrażałby sobie innej kobiety u swojego boku. Może jednak zaryzykować?

Zaczął odrywać małe listeczki akacji mrucząc pod nosem – „żenić się, nie żenić, żenić, nie żenić…, żenić…, nie żenić…, tak…, nie…, tak…, nie…, tak…, nie…”

Tylko akacja wiedziała, co wyszło z tego liczenia.

Autor: Ewa Damentka