Kobieta leniwie przeciągnęła się – 37

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że ten przygląda się jej z zainteresowaniem. Zobaczyła też, że w ręku trzyma książkę „Czego potrzebują kobiety”. Król pochwycił jej spojrzenie i pokazał jej kartki – puste kartki tej książki. Przekartkował całą książkę – były tam same puste strony! Przynajmniej tak jej się wydawało. Przyglądała się tej książce z zaciekawieniem, bo po co komu książka z czystymi, niezapisanymi kartkami?

Zauważyła jednak, że gdy król przystawał przy jakiejś kobiecie, to kartki książki zaczynały się zapełniać – najczęściej drobnym drukiem. Kobieta przyglądała się temu zdziwiona. Król podszedł do niej i powiedział:

– Kochana, ta książka jest zaczarowana i pokazuje to, czego potrzebuje konkretna kobieta. Każda z was jest niepowtarzalna i potrzeby też macie różne…

Przyjrzał się kobiecie i zapytał:

– Chcesz dowiedzieć się, czego ty potrzebujesz?

Skinęła głową na potwierdzenie i… zobaczyła, że na otwartej stronie wydrukowane zostało tylko jedno słowo. Po przekartkowaniu całej książki okazało się, że to słowo jest wydrukowane na każdej stronie. Król uśmiechnął się do niej i powiedział:

– Jesteś wymarzoną kandydatką na żonę dla większości znanych mi mężczyzn. Nie masz wygórowanych marzeń i łatwo cię zadowolić, bo potrzebujesz jedynie BEZPIECZEŃSTWA. Pomyśl o tym, co jest dla ciebie bezpieczne, czego chcesz i wyobraź sobie, że już to masz…

Kobieta nawet nie zauważyła, że król i sala balowa zniknęli. Rozmyli się w powietrzu. Leżała w swoim łóżku i wyobrażała sobie, że jest bezpieczna…

Obudziła się wypoczęta i w dobrym humorze.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 36

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła twarz swojej wielkiej miłości z lat młodzieńczych. Uśmiechała się ona pięknym, szerokim uśmiechem i zaprosiła skinieniem głowy do tańca otwierającego bal. Patrzyła w tę twarzy jak zaczarowana, ani na chwilę nie spuszczając jej z oczu. Potem – niczym w kalejdoskopie – twarz zaczęła zmieniać rysy, ukazując oblicza bliskie jej sercu przez całe życie. Ostatnią była twarzy jej męża – ta została z nią aż do końca balu. Przetańczyli prawie do rana, doskonale się bawiąc. Po takim śnie trochę łatwiej będzie jej znosić jego humory i ciężką chorobę w realnej rzeczywistości.

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 35

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że trzyma on w rękach obraz statku. Obraz duży, wyraźnie namalowany. Oprawiony. Woda na tym obrazie wydawała się nadzwyczaj prawdziwa, bo była niebieska. Król opowiadał o tym, w jaki sposób obraz do niego trafił. Był to dowód wdzięczności za dostrzeżenie cech malarza, którego wiele osób nie rozumiało, a król zrozumiał. Życie malarza się przez to poprawiło, a obraz został namalowany w podzięce.

Obraz był nie tylko dziełem sztuki, ale też metaforą. Artysta zawarł tam przekaz dla króla, nakreślony intencją, by przez długi czas, kiedykolwiek król choćby zerknie nań, mógł dopatrzeć się bardzo dobrych kierunków.

Dziewczyna poczuła, że jest gdzieś między snem a jawą. Sen był bardzo piękny, ale mądry. Zastanowiła się, czy inne sny też mogą być mądre? Pewnie tak…, ale przyszła pora, by świadomie rozpocząć nowy dzień…

Autor: Adam

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 34

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swego siwego, starego ojca.

„A więc jestem księżniczką” – pomyślała we śnie.

Król wyciągnął zwój ze skóry gazeli, przepasany czerwoną wstążką i podał jej na majestatycznie wyciągniętej dłoni.

– Od tej chwili to TY będziesz zarządzać całym królestwem. Ja już chcę odpocząć.

Rozległy się oklaski i ukłony, po czym orkiestra zaczęła grać do tańca.

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 33

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła twarz anioła, którego niedawno spotkała w pociągu. Był to młody, przystojny mężczyzna z brodą i przepięknymi, błękitnymi, łagodnie patrzącymi oczyma. Jechali jakiś czas razem w przedziale wraz z kilkoma innymi pasażerami, nie zamieniając ze sobą żadnego słowa. Przy wysiadaniu, mężczyzna ciepło uśmiechnął się do niej i rzekł : „życzę Pani powodzenia”. Było to bardzo dziwne i jednocześnie niezwykłe. Może będzie towarzyszył jej częściej?

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 32

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła czarnoskórego władcę z mocno wyróżniającymi się białkami oczu i białymi zębami, które odsłaniał jego czarujący uśmiech.

Przestraszyła się nieco i dokładniej przyjrzała się sali. Kobiety zebrane były w jednej części sali i dość skąpo odziane. Ich ramiona, szyje i nogi ozdabiały grube, kolorowe bransolety i obręcze. Mężczyźni zaś przepasani byli opaskami na biodrach i ozdobieni tatuażami na twarzach i całym ciele. Muzykanci rozpoczęli transowe, rytmiczne uderzenia w bębny, kobiety pochwyciły ją za rękę i wszystkie poddały się rytmowi muzyki. Cały świat zaczął wirować coraz szybciej i szybciej. Odgłosy bębnów stawały się coraz głośniejsze, serce biło coraz mocniej. Jej skóra też była ciemna. Również znała te kroki. Była stąd…

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 31

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że Król rozejrzał się po sali, wydawało się, że popatrzył na nią dłużej i faktycznie, tak było. Podszedł do niej i spojrzał jej w oczy. Nic nie mówiąc, podał jej swoją dłoń, silną męską, a gdy jej malutka rączka ubrana w białą jedwabną rękawiczkę znalazła się w tej cudownej dłoni, poruszyła się ona. Prowadził ją w stronę dostojników i tronu.

Kobieta ponownie, leniwie przeciągnęła się w łóżku z odczuwalną wielką przyjemnością, przeczesała przetłuszczone włosy zadbaną dłonią z pomalowanymi na czarno paznokciami i powiedziała rozmarzona – „K..a, ale fajnie było w tym śnie i byłam tam cała ja, jak żywa”.

Autor: Janusz Nitkiewicz

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 30

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że król jest pełen dostojności i majestatu.

Stoły uginały się od przepysznego jadła i napitku. Król lekko skinął ręką, pozwalając innym na dalszą zabawę. Sam zasiadł przy stole, rozkoszując się smakiem potraw i dobrą rozmową.

Autor: Bubulubu

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 29

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła krasnoludka z siwą brodą. Miał na sobie zielony kubraczek, zielone spodnie, zielone buty, zieloną czapeczkę i złotą koronę na siwej głowie. Stał w otoczeniu wielu krasnoludków, którzy też byli ubrani w kolorowe kubraczki, spodnie, buty i czapeczki.

Król mówił dalej – „Ludzie, krasnoludki, elfy i inni, równie mili goście, witamy na corocznym krasnoludkowym balu. Bawcie się. Niech ta muzyka, tańce i miłe towarzystwo sprawią, że zapomnicie o troskach. Rozluźnijcie się, a potem wypoczęci wrócicie do swoich domów. My, krasnoludki, będziemy wam pomagać, zarówno na balu, jak i później, w waszym codziennym życiu.

Potem król ukłonił się przed zebranymi i dał znak orkiestrze. Rozpoczął się bal…

Autor: Ewa Damentka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 28

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że zarys jego twarzy powoli zmienia się w dziób ptaka, a z boków wystają skrzydła. Król dumnym krokiem, z nienagannie wyprostowaną postawą, przemierzał środek sali. Wszyscy patrzyli w niemym osłupieniu. Król podniósł kieliszek, wzniósł toast i rozpostarłszy skrzydła odleciał z sali balowej.

Autor: Ewa Majewska