Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Był to badacz zamkowych murów. Człowiek ten był z wykształcenia historykiem, a z zamiłowania podróżnikiem. Odwiedzał po kolei wszystkie zamki i pałace w kraju, by poszerzyć wiedzę i wejść w klimat dawnych czasów.
Dużo radości sprawiało temu podróżnikowi odhaczanie w swoich notatkach kolejnego odwiedzonego zamku. Niniejsza wizyta na zamku była wyjątkowa. Oprócz wszystkich atrybutów, jakie niesie zwiedzanie, widok księżyca i atmosfera jego blasku, była wielkim estetycznym przeżyciem. Podróżnik zapisał w swoim notesie dwie rzeczy:
Pierwsza: „Dobrze, żeby jak najwięcej osób mogło oglądać zamki w świetle księżyca”.
Druga: „Dobrze by było, gdyby istniała możliwość przeniesienia takiego blasku księżyca do jak największej liczby osób, które chcą żyć w zgodzie z rytmem natury”.
Autor: Adam