Kobieta leniwie przeciągnęła się – 35

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że trzyma on w rękach obraz statku. Obraz duży, wyraźnie namalowany. Oprawiony. Woda na tym obrazie wydawała się nadzwyczaj prawdziwa, bo była niebieska. Król opowiadał o tym, w jaki sposób obraz do niego trafił. Był to dowód wdzięczności za dostrzeżenie cech malarza, którego wiele osób nie rozumiało, a król zrozumiał. Życie malarza się przez to poprawiło, a obraz został namalowany w podzięce.

Obraz był nie tylko dziełem sztuki, ale też metaforą. Artysta zawarł tam przekaz dla króla, nakreślony intencją, by przez długi czas, kiedykolwiek król choćby zerknie nań, mógł dopatrzeć się bardzo dobrych kierunków.

Dziewczyna poczuła, że jest gdzieś między snem a jawą. Sen był bardzo piękny, ale mądry. Zastanowiła się, czy inne sny też mogą być mądre? Pewnie tak…, ale przyszła pora, by świadomie rozpocząć nowy dzień…

Autor: Adam

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 34

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swego siwego, starego ojca.

„A więc jestem księżniczką” – pomyślała we śnie.

Król wyciągnął zwój ze skóry gazeli, przepasany czerwoną wstążką i podał jej na majestatycznie wyciągniętej dłoni.

– Od tej chwili to TY będziesz zarządzać całym królestwem. Ja już chcę odpocząć.

Rozległy się oklaski i ukłony, po czym orkiestra zaczęła grać do tańca.

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 33

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła twarz anioła, którego niedawno spotkała w pociągu. Był to młody, przystojny mężczyzna z brodą i przepięknymi, błękitnymi, łagodnie patrzącymi oczyma. Jechali jakiś czas razem w przedziale wraz z kilkoma innymi pasażerami, nie zamieniając ze sobą żadnego słowa. Przy wysiadaniu, mężczyzna ciepło uśmiechnął się do niej i rzekł : „życzę Pani powodzenia”. Było to bardzo dziwne i jednocześnie niezwykłe. Może będzie towarzyszył jej częściej?

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 32

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła czarnoskórego władcę z mocno wyróżniającymi się białkami oczu i białymi zębami, które odsłaniał jego czarujący uśmiech.

Przestraszyła się nieco i dokładniej przyjrzała się sali. Kobiety zebrane były w jednej części sali i dość skąpo odziane. Ich ramiona, szyje i nogi ozdabiały grube, kolorowe bransolety i obręcze. Mężczyźni zaś przepasani byli opaskami na biodrach i ozdobieni tatuażami na twarzach i całym ciele. Muzykanci rozpoczęli transowe, rytmiczne uderzenia w bębny, kobiety pochwyciły ją za rękę i wszystkie poddały się rytmowi muzyki. Cały świat zaczął wirować coraz szybciej i szybciej. Odgłosy bębnów stawały się coraz głośniejsze, serce biło coraz mocniej. Jej skóra też była ciemna. Również znała te kroki. Była stąd…

Autor: Ewa Majewska

Przy pięknej starej toaletce – 42

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest otoczona przez ludzi uśmiechających się do niej i akceptujących. Jak o czymś pomyślała, to wzrok kierował się w stronę, gdzie to leżało. Nie była pewna czy to dla niej, ale przyjazne uśmiechy otaczających ją ludzi upewniały ją, że tak, że to jest właśnie jej. Wzięła to i poczuła radość, i w tym momencie przebudziła się.

Autor: Andrzej B

Przy pięknej starej toaletce – 41

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że znalazła się w sterowni swojego życia – w sali, w której był wielki blat z parami przycisków. Każdemu przyciskowi z dłuższym podpisem towarzyszył drugi przycisk. O ile pierwsze miały różne nazwy, to drugie były nazwane identycznie – „STOP”.

Jako pierwszy zauważyła świecący się przycisk, podpisany „BOJĘ SIĘ SIEBIE”, a obok niego był ciemny przycisk nazwany „STOP”. Tuż obok tej pary przycisków znajdowała się kolejna para – ciemny przycisk „UFAM SOBIE” i świecący się przycisk „STOP”.

Obejrzała wszystkie przyciski umieszczone na wielkim blacie. Potem usiadła w wygodnym fotelu, by się zastanowić. Po dłuższym namyśle postanowiła sprawdzić, co się stanie, gdy zmieni niektóre z ustawień.

Zaczęła od pierwszej, zauważonej przez siebie, pary przycisków – świecący się przycisk „BOJĘ SIĘ SIEBIE” i towarzyszący mu ciemny przycisk „STOP”. Ostrożnie, ale zdecydowanie, wcisnęła przycisk „STOP” – natychmiast się rozjaśnił, a jednocześnie przycisk „BOJĘ SIĘ SIEBIE” zgasł. Kątem oka zauważyła migotanie pozostałych przycisków na wielkim blacie – niektóre zgasły, inne się zapaliły. Obejrzała je wszystkie, notując w myśli, co się zmieniło.

Znowu usiadła w fotelu, zastanawiając się, czy te zmiany jej odpowiadają. Jeszcze raz obejrzała wszystkie przyciski, żeby wytypować kolejny…

Uznała, że wciśnie go za parę dni, gdy zaobserwuje, jak na jej życie wpłynie dzisiejsza zmiana…

Autor: Jenczy

Przy pięknej starej toaletce – 40

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest królową, że nic nie musi. Ten sen rozluźnił ją i sprawił, że pomyślała, że w życiu codziennym też nic nie musi – robi to, co sprawia jej przyjemność. Nie boi się o tym mówić. Nie myśli o tym, co inni robią, sama wybiera. Sam wybór sprawia już, że czuje się wygrana.

Bo ona wie, że ten, kto wybiera, to zwycięzca.

Autor: Lejla

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 31

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że Król rozejrzał się po sali, wydawało się, że popatrzył na nią dłużej i faktycznie, tak było. Podszedł do niej i spojrzał jej w oczy. Nic nie mówiąc, podał jej swoją dłoń, silną męską, a gdy jej malutka rączka ubrana w białą jedwabną rękawiczkę znalazła się w tej cudownej dłoni, poruszyła się ona. Prowadził ją w stronę dostojników i tronu.

Kobieta ponownie, leniwie przeciągnęła się w łóżku z odczuwalną wielką przyjemnością, przeczesała przetłuszczone włosy zadbaną dłonią z pomalowanymi na czarno paznokciami i powiedziała rozmarzona – „K..a, ale fajnie było w tym śnie i byłam tam cała ja, jak żywa”.

Autor: Janusz Nitkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 39

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że płynęła łodzią po tafli jeziora, a naprzeciwko niej, w słomkowym kapeluszu, wiosłował mężczyzna. Dopłynął do białych lilii unoszących się na wodzie, wychylił się i zerwał je, po czym położył je u jej stóp.

Tak – były dla niej!

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 30

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że król jest pełen dostojności i majestatu.

Stoły uginały się od przepysznego jadła i napitku. Król lekko skinął ręką, pozwalając innym na dalszą zabawę. Sam zasiadł przy stole, rozkoszując się smakiem potraw i dobrą rozmową.

Autor: Bubulubu