Kobieta leniwie przeciągnęła się – 9

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że tuż za nim idzie dworzanin i niesie coś w ręku. Wszyscy patrzyli z zaciekawieniem, co to takiego. Zobaczyli dwa medale, leżące na pięknej poduszce.

Król zatrzymał się, wziął głęboki oddech i powiedział dostojnym głosem:

– Dziś nadszedł dzień, w którym chciałem, w obecności całego dworu, wręczyć medal pewnemu małżeństwu, które przeżyło ze sobą wiele lat, będąc dla całego królestwa wspaniałym przykładem współpracy, wzajemnego szacunku i miłości małżeńskiej.

Król wziął od dworzanina jeden z medali i podszedł do kobiety. Dopiero w tej chwili kobieta zauważyła męża, stojącego obok niej. Wzięli się za ręce. Gdy król odznaczył ją medalem, pogładziła męża po siwej czuprynie i podziękowała za wspólnie spędzone lata. Po chwili król wręczył medal jej mężowi.

Wszyscy wiwatowali na ich cześć. Zabawa trwała do białego rana.

dla Bożenki napisała Danuta Majorkiewicz

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 8

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że tuż za nim stoi Urodzinowa Wróżka i uśmiecha się do niej życzliwie.

Król uśmiechnął się do kobiety i powiedział – „idź za nią”, wskazując gestem dłoni na wróżkę. Zdziwiona kobieta dygnęła przed królem i podeszła do wróżki. Razem wyszły z pałacu, przeszły przez dziedziniec i boczną furtką weszły do lasu. O dziwo, las nie był ciemny. Rozświetlały go świetliki, które wirowały w powietrzu w takt muzyki, dopływającej z pałacu.

– Czego pragniesz? – zapytała Urodzinowa Wróżka.

– Chyba niczego. Cieszę się, że cię widzę – odpowiedziała kobieta.

Zapadła cisza. Obydwie przyglądały się sobie z sympatią.

– Może jednak cię o coś poproszę. Czy mogłabyś pomóc moim przyjaciołom? – kobieta dodała po chwili namysłu.

– A tobie? Czy ty nie potrzebujesz pomocy?

Gdy w oczach kobiety zalśniły łzy, wróżka łagodnie powiedziała:

– Nie musisz nic mówić. Wiem, co cię martwi. Znam twoje troski i dzisiaj mam dla ciebie prezent. Król o to poprosił.

– Król?

– Tak. Nie mogę pomagać nieproszona, a ty zawsze prosisz o innych, a nie o siebie. Więc powiedziałam o tym królowi.

– Królowi?

– Tak. Wysłuchał mnie uważnie i poprosił, bym spełniła życzenia twojego Serca. Żebym pomogła ci zrealizować to, o czym marzy twoje Serce.

– Naprawdę? To niemożliwe! Nigdy mi się to nie udało – z żalem powiedziała kobieta.

– Daj mi szansę – uśmiechnęła się Urodzinowa Wróżka – stań na środku polanki.

Gdy kobieta posłusznie wykonała polecenie, wróżka wydała następne:

– Zamknij oczy i rozluźnij się.

Kobieta zamknęła oczy i zaczęła wolno oddychać. Poczuła się lekko, jakby trochę uniosła się w górę. Wróżka klasnęła w dłonie i wtedy świetliki, ćmy i kolorowe motyle otoczyły kobietę i tańczyły wokół niej. Z nieba spłynął jasny promień. Najpierw otulił ją światłem, a następnie wniknął do jej głowy, serca i brzucha. Potem rozjaśnił od wewnątrz całe jej ciało. Kobieta poczuła, że płacze. Z jej oczu płynęły łzy ulgi i wdzięczności. Czuła olbrzymią ulgę, choć nie była świadoma, że z jej serca wysuwają się miecze i noże, które były tam wbite – niektóre dawno temu – a żelazny łańcuch, który krępował i ranił jej ciało, rozluźnił się i spłynął na ziemię.

– Czas na zmianę – powiedziała Urodzinowa Wróżka – marzenia twojego Serca zaczynają się spełniać, a dodatkowo, odtąd ludzie będą z radością dawać ci to, co ty sama im dajesz – czyli miłość i wdzięczność.

Kobieta poczuła, że zasypia…

Obudziła się we własnym łóżku ze wspomnieniem miłego snu. Nie wiedziała, że wciąż promienieje i że dary wróżki ciągle działają. Co więcej, że będą działać do końca świata, a może i dłużej… bo takie właśnie było życzenie króla.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 7

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła… siebie.

Zupełnie nie rozumiała, co się dzieje.

Oszołomiona obserwowała, jak ona sama – jako król – siada na tronie i dostojnie rusza ręką w stronę ludzi, aby podnieśli głowy. Tłum wyraźnie darzył szacunkiem swojego władcę. Nie wytrzymała i krzyknęła:

– Przestańcie, przecież to ja!

Zdawało się, że nikt nie usłyszał jej głosu. Tylko jedna z dam dworu podeszła do niej i powiedziała:

– Tak, to ty. My wiemy.

Autor: Wędrowny Grajek

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 6

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła władcę, którego uwierała korona. Zwykle widywała go z okna zamku w miękkim berecie, albo i z gołą głową, a tu nagle, w paradnym stroju, nieomal krzywiąc się z niewygody, musiał odbierać niskie ukłony swoich gości, sam delikatnie pochylając obolałą głowę.

Niemal szemrząc, zaczęła grać orkiestra. Część oficjalna dobiegła końca i król ruszył do tańca. Skłonił się nisko przed właścicielką snu, a wtedy ciężka, złota obręcz, zdobiąca królewską głowę, spadła i dźwięcząc o posadzkę, potoczyła się w głąb sali. Goście najpierw zamarli ze zgrozy. Część dworu rzuciła się, aby podnieść to święte insygnium, ale król, wolny od ucisku, tańczył z panną tarantellę. Był kontent, bo nie da się tańczyć tarantelli w zbyt ciasnej koronie.

Autor: Kolor

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 5

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że jest podobny do Jasia Fasoli. Jak się później okazało, posiadał krewnych w Pcimiu i lubił uprawiać łomżing. Rozegrała się balowa gadka-szmatka, po czym wszyscy faceci dali sobie w gębę po razie i rozeszli się spokojnie do domów. Król został sam z paniami i tak się zawstydził, że poczerwieniał i uciekł.

Panie bawiły się same do białego rana i nic więcej nie było im do szczęścia potrzebne.

Autor: Bubulubu

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 4

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że do stóp władcy łasi się mały kotek. Świta już miała odegnać natręta, kiedy władca podniósł tę małą istotę i przytulił. Dopiero wtedy dziewczyna z zainteresowaniem zaczęła przyglądać się królowi. Miała śliczne, roześmiane oczy, wdzięku tyle, ile ważyła i to właśnie jej król podał małe,miauczące zwierzątko. Dygając, przyjęła je z wdzięcznością. „Może to dobry człowiek” – pomyślała.

Autor: Kolor

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 3

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła znajomą twarz disk-jockeya z nocnego klubu „Wulkan”.

Tak, pamięta, że dziś ma dyżur nocny i wyjście na dyskotekę z młodzieżą.

– Szkoda, że dziś już nie ma takich balów – westchnęła cicho.

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 2

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła pełnego tęsknoty, smutnego mężczyznę. „Bycie królem” – pomyślała – „to trudna powinność. Codzienne rytuały, rój dworaków dookoła, zero intymności”. I choć kiedyś marzyła o zostaniu królową, a może raczej królewną, to teraz, radośnie odrzuciwszy okrycie, dziewczyna wybiegła na łąkę, poczuć chłodną rosę pod stopami, wolna i roześmiana.

Autor: Kolor

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 1

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła jego. Tak – człowieka jej marzeń.

Znali się od dawna, nawet widywali przelotem, ale każde gdzieś szło w swoją stronę. Wiedziała, że ostatnio miał ciężki okres – nie chciała się narzucać. Teraz, kiedy jest królem z jej snu – może zadzwoni…

A może następnego dnia przyśni jej się ciąg dalszy i we śnie dowie się, co czynić dalej?

Autor: Ewa Majewska