Duży stół wystawiono – 30

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który ma się pojawić lub nie. Lecz nagle ktoś puka do drzwi. Goście stojący przy pięknej choince, która znajdowała się blisko stołu, zainteresowali się, a któż to się zjawił? I weszła stara kobieta, opatulona, a spod kaptura błyszczały niesamowicie błękitne oczy i uśmiech, od którego w całym domu zrobiło się cieplej i przyjaźniej. Usiadła ze wszystkimi przy stole. Swoją osobą wniosła tyle radości, że kiedy chciała już wyjść, wszyscy prosili, żeby została jeszcze. Lecz ona powiedziała, że musi. Wyszła przed dom bez nakrycia głowy. Gdy szła drogą, jej biała głowa i cała postać rozmyła się w powietrzu. Każdy zadał sobie pytanie – „Kto to był”?

dla Borówki napisała Szamanka Neo

Na dnie szuflady – 59

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia, na której było dwoje młodych ludzi, przytulonych do siebie. Ona o jasnych włosach, pięknym uśmiechu i cudownych, błękitnych oczach. On smukły, sylwetka piękna jak z obrazka i cudownymi oczami wpatrzony w dziewczynę. Tak szybko mija czas. Dziś już nie ma tej cudownej dziewczyny. Pozostały pięknie napisane listy, bukiecik fiołków, zbieranych nad ranem w skąpanej rosą trawie i śliczny biały kamyczek, znaleziony w toniach jeziora. Dziś został zmęczony mężczyzna, bujający w obłokach nieba. Próbujący żyć dalej bez cudownej kobiety z fotografii.

Autor: Szamanka Neo

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 45

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła nagle nad sobą małą dziewczynkę z roześmianą buzią. „Chodź ze mną” – powiedziała – „a pobawimy się w królewnę. Ja będę królewną, a ty pięknym księciem”. I nagle kobieta przypomniała sobie, że przed chwilą śnił się jej piękny sen w zamku, na balu, z piękna suknią i cudownym królem. I roześmiała się aż do łez. Dziewczynka spojrzała i zapytała, co się stało, a ona na to, że przypomniał się jej sen, z którego się obudziła, ale nie przypuszczała, że będzie się bawiła z własną córką w królewnę i króla. Poszukały stroi, przebrały się i urządziły piękny bal, a córka była tak szczęśliwa, jak nigdy dotąd.

Autor: Szamanka Neo

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 43

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła błysk w jego oku. Skłonił się pięknie i poprosił do tańca. Czuła się bardzo onieśmielona lecz przyjęła zaproszenie króla, bo jakże odmówić miłościwemu panu, który wybrał ją ze wszystkich pięknych dam. Zawsze czuła się tą, której nikt nie zauważa, a tu nagle sam król poprosił ją do tańca i tańczyła całą noc, a gdy przyszła północ, dzwon zadzwonił i nagle okazało się, że jest w swoim pięknym domu, w pięknym łożu i jest bardzo szczęśliwa.

Autor: Szamanka Neo