Mała ławeczka – 25

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często na drzewie przesiadywały śpiewające ptaki, a na ławeczce odpoczywali spacerowicze. Przychodziły dzieci z rodzicami, osoby z psami i kotami, studenci i zakochani.

Miejsce było tak urokliwe, iż większość spacerowiczów myślała o tym, że z chęcią tu wróci.

Dużą atrakcją był widok i szum wodospadu, który można było oglądać i słuchać, siedząc na ławeczce.

„To dobre miejsce do odpoczynku i regeneracji” – powiedział starszy pan studentom, którzy przyszli do parku, by odpocząć.

Autor: Adam

Mała ławeczka – 24

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadały na niej mama z małą córeczką. Córeczka przytulała się do mamy i przyglądała się kolorowym obrazkom w wielkiej księdze bajek. Mama opowiadała bajki zawarte w tej książce. Nawet nie musiała ich czytać, bo znała je na pamięć, a w razie potrzeby modyfikowała je, by pomóc córeczce. Ilustracje za to były żywe i zmieniały się razem z opowieściami. Mała dziewczynka siedziała bezpiecznie przytulona do mamy i przyglądała się ilustracjom. Wierzba zasłaniała je szczelnie, więc nikt postronny nie wiedział, że czasami córeczka znikała – wchodziła do ilustracji i w bajkowym świecie przeżywała bajkowe przygody.

Co więcej – nikt nie widział, że bardzo często towarzyszyła jej mama i razem wchodziły w bajkowy świat. A wierzba, ławeczka i okoliczne wróble pilnowały, by za każdym razem wracały bezpiecznie do parku, na ławeczkę pod wielką, płaczącą wierzbą.

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 23

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadała na niej siwa staruszka. Stukała miarowo swoją laską w ziemię. Odgłos laski był tępy i nieprzyjemny. Usłyszała go dziewczynka bawiąca się niedaleko. Zaciekawiona podbiegła do ławki i zapytała staruszkę, dlaczego tak stuka laską o ziemię. Ta odpowiedziała nieprzyjemnie, że takie małe dziewczynki nie powinny być ciekawskie, bo to brzydko.

Dziewczynka zawstydziła się i opuściła głowę. Stukot laski był jednak tak irytujący, że zatkała uszy. Babka spojrzała gniewnie na małą i stukała jeszcze mocniej. Kiedy ta odsłoniła uszy i krzyknęła – „Przestań! Już dosyć!!” – laska wypadła z rąk starowiny. Po porytych zmarszczkami policzkach popłynęły łzy.

Dziewczynka uciekła. Przestraszyła się, lecz jednocześnie była zadowolona, że nie słyszy już tępego stukania. Kiedy wróciła zaciekawiona, przy ławeczce nie było już nikogo, ale w jej uszach zabrzmiał tępy stukot.

Autor: Wędrowny Grajek

Mała ławeczka – 22

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Zwykle chciał się tam bawić mały chłopczyk. Opiekunowie nie pozwalali mu na to, bo zawsze chcieli mieć go na oku. Jednak chłopczyk był sprytny i często korzystał z okazji (lub sam je stwarzał), by ukryć się pod gałęziami wierzby.

Wyobrażał sobie, że jest tam zaczarowany świat, a ławeczka zgodnie z jego życzeniem zmieniała się w konia, samochód, jacht lub duży statek. Czasami znowu wracała do swojej postaci i była zwykłą ławeczką, a wówczas chłopczyk wyobrażał sobie, że jest wróbelkiem lub żabką, która na nią wskoczyła. Wierzba przyglądała się tym zabawom z życzliwością i zawsze chroniła chłopczyka i ławeczkę przed ciekawskimi podglądaczami. Czasami muskała chłopczyka po główce i ramionach przypominając mu, że powinien już wracać do swoich opiekunów.

Obydwie z ławeczką cieszyły się na wizyty chłopczyka i zawsze były ciekawe, co jeszcze przyjdzie mu do głowy.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Mała ławeczka – 21

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często obok wierzby przechodzili spacerujący ludzie. Dzieci biegały dookoła ławki i dookoła wierzby.

Siedząc na ławce, ludzie czuli się wesoło, gdyż mogli obserwować duży zbiornik wodny – staw, w którym pływały kaczki i łabędzie.

Mała dziewczynka, która przyszła tam z dziadkiem, nadawała wszystkim napotkanym zwierzętom imiona. Prosiła też dziadka, by zapamiętał i w razie potrzeby jej podpowiadał, gdyby zapomniała.

Dziadek przy okazji spaceru fotografował faunę i florę. Miał już chyba z tysiąc zdjęć z łabędziami, ale dalej je fotografował.

Oczywiście w parku były też ławki z szachownicami. W czasie, gdy był w parku z wnuczką, dzwonił swoim nowym telefonem komórkowym do kolegów i umawiał się na grę.

Autor: Adam

Mała ławeczka – 20

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadała na niej starsza pani i przypominała sobie młode lata. Siadywała na tej ławeczce, kiedy wierzba była jeszcze bardzo młoda. Marzyła o wielkiej miłości i kiedyś pewien młody człowiek zapytał, czy może się dosiąść. Każde z nich czytało swoją książkę, a przynajmniej udawało, że czyta… Tak przychodzili przez parę tygodni i udawali, że fascynują ich książki, które przynosili ze sobą. Starsza pani już nie pamięta, kiedy zaczęli ze sobą rozmawiać, potem spacerować… I tak im już zostało… Przespacerowali wspólnie kilkadziesiąt lat. Dzieci urosły, wnuki też urosły i wyjechały w szeroki świat… Mąż również odszedł…, ale do innego świata. Kobieta wiedziała, że kiedyś do niego dołączy… w swoim czasie…, a na razie siadywała na ławeczce, by dziękować Bogu za chwile spędzone wspólnie z mężem.

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 19

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często na ławeczkę przychodziła wiewiórka, która czekała na orzeszki przynoszone przez dzieci. Zabierała orzeszek z ręki i szybko uciekała, aby go zakopać w liściach. Była bowiem pora jesienna i trzeba było gromadzić zapasy na zimę. Po chwili wracała po następny i tak powtarzała tę czynność, aż do momentu, kiedy orzeszki się skończyły. Dzieci zadowolone wracały do domu. Wiewiórka też.

Autor: Zofia

Mała ławeczka – 18

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często… przeciwnie…, bo płacząca wierzba tak bardzo urosła, że gałęzie, które wcześniej chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów, dopiero teraz zaciekawiały ludzi do podglądania, co tam jest ciekawego.

Autor: Janek

Mała ławeczka – 17

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadała niej starsza pani, elegancko ubrana, w kapeluszu i w rękawiczkach. Przechodząc koło niej czułam zapach delikatnych perfum. Ona jednak nikogo nie widziała. Jej wzrok był utkwiony w jeden punkt, a na ustach igrał leciutki uśmiech. Kim była ta pani? Co ją wiązało z tym miejscem? Czy ją jeszcze spotkam podczas kolejnego spaceru w parku?

Autor: Meidi

Mała ławeczka – 16

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadali na niej zakochani, matki z maleństwami, a także ludzie w sędziwym wieku, uciekając przed promieniami słonecznymi.

Autor: Anna Katarzyna