W dolinie – 15

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, dwunastoletnia dziewczynka, z wypiekami na twarzy, czytała książkę. Świat Winnetou i innych bohaterów, wymyślonych przez Karola Maya, tak ją pochłonął, że nie usłyszała głosu swojej mamy, która mówiła coś do niej z parteru. W końcu zaspana mama weszła na górę, otworzyła drzwi i zgasiła światło, mówiąc: „Idź spać. Znowu rano trudno ci będzie wstać do szkoły”. Gdy ucichły mamine kroki, a stara sprężyna w łóżku rodziców oznajmiła swoim brzdękiem, że mama już się położyła, dziewczynka wyjęła latarkę, którą przezornie umieściła pod poduszką. Schowała się pod kołdrą i w świetle latarki czytała dalej…

Autor: Ewa Damentka