W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, pisarka siedziała przy małym stoliczku i zapisywała nowe opowiadanie. Miała komputer i sama przepisywała swoje utwory, które wysyłała następnie wydawcom. Jednak nie korzystała z niego, gdy tworzyła nowe opowiadania. Zauważyła, że dużo łatwiej się jej tworzy, gdy pisze ręcznie. Wtedy myśli same się układają i słowa w odpowiedniej kolejności, w odpowiednim tempie i czasie, wypływają spod jej pióra. Bo chociaż była posiadaczką wielu długopisów i ołówków, to jednak miała słabość do atramentu i lubiła swoje wieczne pióro, które dostała w prezencie od przyjaciółki.
Autor: Ewa Damentka