W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, przy stole siedziała kobieta. Pracowała nad obliczeniami. Praca, pomimo późnej pory, była bardzo wydajna. Cisza nocna dawała dobre warunki, umysł już w rozbiegu rozwiązywał zadania matematyczne, a ręka przenosiła to na papier.
Kobieta była bardzo zadowolona z faktu, że kiedy inni rano wstaną, ona będzie już po pracy.
Autor: Adam