W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, kompozytor spisywał swoje melodie. Nucił je cichutko pod nosem, uważając, żeby nie obudzić swojej rodziny i sąsiadów.
Nie wiedział, że ma grono wiernych słuchaczy, którzy łowią każdą wyśpiewaną nutkę.
Księżyc i gwiazdy zaglądały nocą do pokoiku, żeby cieszyć się melodiami tworzonymi przez ich ulubionego kompozytora.
Autor: Ewa Damentka