Wiosenny las – 44

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i głęboko oddychał. Zatapiał się w wiosennej aurze. Był pełen harmonii, choć czasem czuł się samotny.

Tego dnia spotkał kobietę. Jego oddech przestał być miarowy. Serce tłukło się w piersi jak oszalałe. Chciał dalej spokojnie oddychać, ale już nie potrafił. Wpadł w panikę i uciekł.

Kobieta, którą spotkał, zauważyła to i posmutniała.

Kolejne dni były dla nich udręką. On walczył z rozchwianym oddechem, ona ze smutkiem i tęsknotą.

Spotkali się po paru dniach na tej samej leśnej dróżce.

Tym razem kobieta dotknęła dłoni mężczyzny, zanim ten uciekł.

Jego oddech się uspokoił. Przestał czuć się samotny. Kobieta była szczęśliwa.

Autor: Wędrowny Grajek